wtorek, 10 marca 2015

Jakie ombre polecacie?

Witajcie,

Era Ombre jeszcze nie wyszła z mody.
Moje włosy urosły do takiej długości że moje ombre mogę robić spokojnie takie jak na poniższych zdjęciach.

Wiem, z wizji koleżanek, że nie każdy fryzjer potrafi zrobić ombre. Takie prawdziwe przejście z jednego koloru do drugiego. Poniżej kilka znalezionych w sieci propozycji.

 U góry zdjęcia macie nazwę farb, których używałam, kiedy chciałam stać się blondynką.
Myślę nad powrotem do tych farb, naturalne, pachnące i kolory naprawdę dobre.

Blond nie robił się żółty. 

Rynek farb naturalnych jest dość ograniczony. Tę farbę znalazłam dzięki blogerce Souxie która także z nich korzystała.

Samo rozjaśnianie to jedno, a ochrona i pielęgnacji to drugie.
Kolejne opakowanie maski Włoskiej firmy Plusonda.
Ponadto olejowanie. Jeszcze trudno mi określić czy faktycznie pomaga w utrzymaniu kondycji włosów. Z pewnością im nie szkodzi. Po umyciu są lepsze, ale zobaczymy jak to będzie na dłuższą metę.

Erę fioletów uważam za zamkniętą. Idzie lato, trza się rozjaśnić, ciemne fiolety zbyt szybko się wypłukują (kwestia dosłownie tygodnia) i to w dodatku nierównomiernie.

Zostają włosy i to zniszczone.

Co sądzicie o ombre? Kolejny sezon czeka nas z tą fryzurą?

Pozdrawiam



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Chętnie podyskutuję z Wami. Dziękuję za każdy komentarz

ARCHIWUM

SZUKAJ NA BLOGU