Witam Was z bardzo gorącej (40stopni jak nic) ale i pięknej Chorwacji.
Korzystając z okazji że mamy dostęp do internetu (tachaliśmy laptop tyle km z nadzieją że takowa możliwość będzie - pamiętajcie, mój mąż jest informatykiem :P) chciałam się Wam pochwalić tym co zrobiłam sobie na głowie.
Do pracy bym tak nie poszła ale na wakacje fryzura jest jak najbardziej.
w tle macie gratis mojego męża.
Jak uzyskałam taki kolor?
A więc standardowo użyłam rozjaśniacza Loreal Efassor tym razem tylko na końce. Doszłam do koloru złotego blondu.
Po czym nałożyłam farbę Joanny w kolorze malinowa czerwień na jakieś 15min.
Kolor początkowo był intensywniejszy ale codzienne mycie włosów i słońce stłumiło efekt.
Jak Wam się podoba? Ja jestem zachwycona i chętnie bym sobie zostawiła je na dłużej.
Czy korzystacie z wakacji żeby zrealizować jakieś szalone pomysły urodowe?
Pozdrawiam



