niedziela, 11 września 2016

Wielka/mała wyprawa w góry Tatry - Zawrat

Witajcie,

Znowu post podróżniczy. Na te wycieczki przygotowywałam się kondycyjnie już jakieś dobre pół roku. I się opłaciło. Weszłam na Kopę Kondracką i Zawrat. Może dla niektórych nic ale dla mnie naprawdę dużo. Dużo sił, dużo potu wylanego na zajęciach kondycyjnych by móc tam wejść i podziwiać widoki.

Z powodu dużej ilości zdjęć dziś wrzucam Wam wejście na Zawrat.

Po drodze na Zawrat mamy okazję zobaczyć Siklawę - największy wodospad w Polsce.

Z Wodogrzmotów Mickiewicza które są na słynnej trasie do Morskiego Oka odbijamy szlakiem zielonym do Siklawy a od Siklawy niebieskim do Przełęczy Zawrat, schodziliśmy niebieskim, po czym ominęliśmy wodospad zaliczając kolejne schronisko Pięciu Stawów. Zeszliśmy czarnym szlakiem z powrotem do Wodogrzmotów.

Cała trasa zajęła nam 24 km, spalonych kcal 4000, 8h.








Chętnie bym Wam opisała każdy z tych stawów ale nie wiem który jak się nazywa.






Schronisko Pięciu Stawów
 Tą budką widziałam transportowane są rzeczy na potrzeby schroniska.



Potem zejście czarnym szlakiem ze schroniska w kierunku Wodogrzmotów Mickiewicza prosto do samochodu a potem do naszego noclegu.

Wycieczkę oceniam na wyczerpującą (dla mnie). Niestety moja kondycja pozostawiała wiele do życzenia i wciąż nad nią pracuję. Niemniej jednak na trasie, która była dość kamienista nie radzę wybierać się w sandałach czy trampkach. Sama ja, jak widzicie mam wysokie buty a jednak przypłaciłam to kontuzją kostki a jednak uważałam i nie pamiętam nawet kiedy mi się to stało.

Mam nadzieje, że takie posty podróżnicze podobają Wam się

Buźka

4 komentarze:

  1. Chętnie wybrałabym się w góry, ale tak jak mówisz po pierwsze trzeba się do tego dobrze przygotować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, myślę że wtedy droga przejdzie w miarę szybko i sprawnie i bez większych kontuzji. U mnie mogło się skończyć gorzej gdybym nie zadbała o to wcześniej. Jednak z całego serca polecam. Widoki przepiękne!

      Usuń
  2. Ale widoki, zazdroszcze wyprawy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Jak tylko pozbędę się gipsowej ozdoby ruszam na następne wyprawy :-)

      Usuń

Chętnie podyskutuję z Wami. Dziękuję za każdy komentarz

ARCHIWUM

SZUKAJ NA BLOGU