niedziela, 4 marca 2012

Naturalnie że naturalnie – mini haul

Witam,

Wiem, że takie tematy są raczej mało interesujące ale stwierdziłam że wspomnę na blogu o moim nowym „zainteresowaniu” kosmetykami naturalnymi. 

Ostatnio na youtube i blogach coraz częściej się słyszy o pielęgnacji bardziej naturalnej. Postanowiłam trochę urozmaicić moją łazienkę. Idąc tym tropem pomyślałam że kosmetyki dla dzieci są jak najbardziej ok. w tej kwestii.

Zakupiłam trzy kremy nawilżające. Bardzo przypadł mi do gustu zapach Hipp i dlatego też do kompletu dołożyłam oliwkę. Krem z Hipp i Avene są nawilżające ale nie natłuszczające z kolei na silne mrozy przydał się Nivea – pozostawiający lekki filtr. Ceny Hipp i Nivea to około 10-15zl a za Avene zapłaciłam 20zł.




Co do oliwki Hipp to zapach jest dla mnie rewelacja. Pół z tej butelki zużyłam do kąpieli a drugie pół zmieszałam z olejkiem rycynowym i używam go do mycia twarzy metodą OCM. Brakuje mi jeszcze jakiejś szmatki specjalistycznej (muślinowa lub z microfirby), na razie używam małego ręczniczka.


Olejek rycynowy to dosłownie grosze z apteki – 1,80zł/30ml. Super sprawa na końcówki włosów.



Kolejnym produktem to olejek arganowy. O jego dobrym wpływie napiszę dłuższą recenzję ale myślę że większość z Was już wie czym się charakteryzuje. Zakupiłam go z biochemii urody ale można go dostać w lepszych aptekach lub sklepach z naturalnymi kosmetykami. Cena na biochemii to 9,80 za 15ml.


Jak już jesteśmy przy olejach to kolejny mój zakup to olej ze słodkich migdałów. Znalazłam go najpierw w sklepie naturalnym a później za 12,90zł za 100ml w aptece. Polecam tam zaglądać.


Ostatnim z olejków to słynny już olejek z Alterry z Rosmanna. Cena 13 z groszami. Czeka na swoją kolej. Raz użyłam do kąpieli i włosów i musze przyznać robi wrażenie. 

Poza olejkami możemy też na twarz i ciało stosować np. masło karite które ja zakupiłam a sklepie Lorient w Katowicach za 7zł (zawartość widoczna na zdjęciu). Moje masełko to 70% karite a 30% innych dobroczynnych olejków. Już myślę nad zakupem 100% masła.

Nie omieszkałam też zakupić maseczek algowych po których zastosowaniu byłam onieśmielona moim wyglądem. Produkty które zakupiłam z Bielendy to:
1.      Seria intensywnie wybielająca – maseczka kremowa, maseczka algowa i serum


2.      Maseczka algowa chłodząca z rutyną i witaminą C (czekam na paczuszkę więc zdjęcia nie będzie).

Kolejnymi rzeczami aptecznymi które z czystym sumieniem polecam to własnoręcznie wykonane serum z witaminami. Ja do tego serum zakupiłam witaminę Juvit C dla dzieci, koenzym Q10, witaminę A+E oraz wodę do iniekcji. 

I ostatni produkt to krem nawilżający do ust. Oczywiście zanosiłam się z zakupem Carmexa którego nie miałam nigdy i chciałam zobaczyć co to za cudo. Ale oczywiście ciekawość wygrała. Niestety szkoda bo mam wrażenie że to pieniądze wywalone w błoto. Produkt nie nadaje się do torebki a niestety jego trwałość pozostawia wiele do życzenia. U mnie leży na półce i traktuję go jako nocny produkt. Usta rano nie są zniewalające. Potestuję go jeszcze może skradnie w końcu moje serce. Co najśmieszniejsze jest to że były do wyboru dwa ale jak to ja wybrałam różowe i mam za swoje.  Wiem, że ten czerwony jest bardziej gęsty. Nie chcę nikogo jeszcze zniechęcać bo za krótko go mam. Koszt 9zł


Kosmetyki naturalne nie powalają zapachami (olejek arganowy naprawdę śmierdzi) ale swoją skutecznością mogą nie jedną z Was zaskoczyć. 
\

Pozdrawiam i miłego poniedziałku :) Pogoda pozytywnie nas nastraja więc mam nadzieje że ten tydzień będzie o niebo lepszy niż ten poprzedni. A już jutro odpowiedź na popularny teraz TAG

Buziaki :*

3 komentarze:

  1. Ja też powoli na nie przechodzę i póki co jestem zachwycona! Posmarowałam nawet dzisiaj twarz olejkiem zamiast kremu i pięknie się wchłonął, a teraz naolejowane włosy związałam w warkocz i zobaczymy co będzie rano:)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałabym zaprosić Cię do udziału w konkursie, w którym rozlosuję aż 5 markowych szczotek do modelowania włosów. ;)
    http://monalisamakeup.blogspot.com/2012/03/rozpoczynamy-wielki-konkurs.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Z Alterry mam olejek z granatem, ale czeka w kolejce. Oliwka Hipp chyba wejdzie na stałe do mojego niezbędnika. Chociaż nie lubię oliwek, to ta jest rewelacyjna.

    OdpowiedzUsuń

Chętnie podyskutuję z Wami. Dziękuję za każdy komentarz

ARCHIWUM

SZUKAJ NA BLOGU